Moze tesknie za takim jedzeniem. Za apetytem ktorego nie mam. Wlasciwie to pewnie jest tak ze wmawiam sobie ze go nie mam.
Bardzo prawdopodobne. Jak sie trzymam. No normalnie. Nie jestem glodna nie mam na nic ochoty tylko piekielnie chce mi sie spac, probuje nauczyc moj organizm zyc oszczednie, oszczedzac energie. A powinnam przeciez chcec przyspieszyc swoj metabolizm. Jakie to ma znaczenie. Nie jestem w stanie jesc 1500 kcal. Bo bede glodna. (?) nie. Bo bede zla.
Marze teraz o czyms ?
Tak.. Jak jechalam do szkoly obliczalam sobie w kolko BMI przez caly dzien nie mysle o niczym innym, uzgadniam sobie rownanie reakcji manganu z czyms tam, a mysle o tym, ze jutro bede troszke szczuplejsza i czy dam rade jeszcze obnizyc swoja wage.
Przeciez. To zabiera mi caly swiat.
NIE DAJ SIE EUFORIO OGRABIC Z MARZEN I ZYCIA !

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz